I przyszła zima..

Go down

I przyszła zima..

Pisanie by MG Umrzyk on Sob Gru 19, 2015 12:58 pm


I nadeszła zima, a wraz z nią przetasowania na arenie politycznej i kolejny konflikt. Ale może zacznijmy od najważniejszego wydarzenia. Archipelag znowu rozbłysł, ale tym razem potężnym, czerwonym światłem. Wszelki kontakt z ekspedycjami nacji, które wysłały swoich ludzi na archipelag został utracony. Nawet Thylosianie nie wiedzą, co się stało z ich placówką i przygotowują kolejną, tym razem zbrojną, wyprawę.

Dzięki interwencji Narodu Oświeconego wojna w Vilsarionie zaczęła iść po myśli Leopolda. Regiment Oświeconych mocno przyczynił się do zwycięstwa króla w największej jak dotąd bitwie pod Keros - rolniczego centrum Vilsarionu. W efekcie Leopold ma nad Aelriną tą przewagę, że jego wojska prawdopodobnie przetrwają zimę, podczas gdy pozbawiona spichlerzy uzurpatorka będzie musiała głodzić swoich ludzi.

Oświeceni przestali się już obawiać wypływać na zachodnie morza, a trupy wężów morskich i innych potworów (chociaż często nie do rozpoznania) przywożone są do stolicy jako trofea.

W tym samym czasie z nieznanych powodów zmarł obecny przywódca Egzarchii, Lagash. Zdaniem Wywyższonych odszedł w morskie głębiny, by znowu reinkarnować się w kolejne ciało. Sytuację wykorzystały Kantony, które miały już dość najazdów na ich terytoria i wywołały powstanie we wschodniej części wyspy. Ostatecznie Egzarchat nie miał zbyt dużo czasu na asymilację tych terenów.. Lathenia będzie musiała szybko znaleźć nowego lidera, albo jej równie gwałtowny wzrost zakończy się równie gwałtownym upadkiem.

Na wschodnim wybrzeżu Werrinu zatrzymała się potężna flota, która wywiesiła specyficzną, nieznaną nam banderę. Mianowicie czarnego gryfa na złotym tle. Szybko stało się jasnym, że są to oddziały Złotego Cesarstwa. Jak donoszą wieści, jest to głównie wyprawa osadnicza - większość przybyszy wygląda na robotników i rolników, podczas gdy zaledwie niewielka część wygląda na uzbrojonych.

Do Trakki przybywają uchodźcy. Jak się okazuje, pojemność trakkiańskich spichlerzy może nie być wystarczająca do tego, by zaspokoić głód tubylców i przybyszy. Niektórzy sugerują karmienie ich ziemniakami - ale jaki idiota wpadłby na pomysł, żeby karmić kogokolwiek rośliną ozdobną?

Przemieszczają się też plemiona boreańskie na południe. Nie mieli innego wyboru - albo zostać i umrzeć z głodu i mrozu, albo zdecydować się na niebezpieczną podróż na południe. Wybór był oczywisty..

Zima się rozpoczęła. Kapłani i wróżbici we wszystkich narodach mówią o bardzo złych omenach i snach, które dojrzeli, a uczeni (szczególnie ci zajmujący się sejsmologią) twierdzą że zaczynają się dziać jakieś nienaturalne zjawiska, których nie są w stanie racjonalnie wytłumaczyć. Co nas czeka w przyszłości?
avatar
MG Umrzyk
Admin

Liczba postów : 609
Join date : 05/05/2013

Zobacz profil autora http://tivar.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach