Nadchodzący sztorm [III TURA]

Go down

Nadchodzący sztorm [III TURA]

Pisanie by MG Umrzyk on Wto Sty 26, 2016 9:37 am



Stan kontynentu na pierwszy kwartał roku 161.

Wiatry się wzmagają w te zwykle niespokojne na Niallu miesiące. Lody topnieją, ale gęstwina leśna szeleści wściekle przy każdym podmuchu, niepokojąc mieszkańców kontynentu tak jak co roku. Silne prądy tej pory utrudniają prowadzenie handlu, a złe warunki atmosferyczne nie sprzyjają prowadzeniu kampanii wojennych. A przecież to właśnie czas, kiedy należałoby się za to poważnie wziąć. Ostatnie miesiące poprzedniego roku przyniosły zmiany i odkrycia, jedne spodziewane, a nastąpienia innych cywilizowane nacje nie mogły nawet przypuszczać. Mapa polityczna zapełnia się wraz ze skarbcami i przyszedł czas na to, aby odpowiedzieć na wyzwania, jakie stają przed nami wraz z nieuchronnym upływem czasu.

Książę Galah Gryfita wraz z pomocą krasnoludzkich wojsk, ze wsparciem zbrojnym udzielonym mu przez Cesarstwo Alaty i finansowym, do którego przyznała się ambasada Yong, odparł kolejny atak sił Murrgurru z niewielkimi stratami. To dodało mu pewności siebie i rozpoczął kampanię zdobywczą na wschód, obejmując oficjalnie władanie nad kolejnym terytorium wchodzącym kiedyś w skład Konfederacji Sokolej. Odtąd książę Nowego Sylkoboru może pochwalić się kolejnym tytułem, dodatkowym elementem potrzebnym do skończenia układanki jaką jest odbudowa Konfederacji Sokolej. Niech żyje książę Anamaru!

Odbite siły najeźdźców zawróciły, ale tym razem podążając na wschód, gdzie natknęły się na osadników pozostających pod panowaniem Magokracji Auranu. Najwidoczniej po porażce nie miały wystarczających sił, więc nie wchodziły wgłąb państwa magów, ale umocniły rubieże swojego państwa stawiając fortece i posterunki ze sprowadzanych z zachodu surowców. Trochę to potrwa, zanim dobrze się tu rozgoszczą. Wystraszeni, niezależni mieszkańcy stojąc naprzeciw zagrożenia nadchodzącego z zachodu poprzysięgli wierność siłom Auranu, jeśli tylko te pomogą im w obronie życia i majątku.

Na północy wróg właściwie nominalnie zajął kolejne terytoria wcześniej nieobjęte niczyim władaniem, uzurpując sobie kamieniste pustkowia i wybijając konsekwentnie Yongijskich zwiadowców, którzy śmieli na tych terenach jeszcze pozostać. Wśród żeglarzy i rybaków, którzy żeglują na morzach coraz częściej goszczą obce nazwy - Geldgier, Rillien... Wygląda też na to, że obcy walczą z kimś innym oprócz koalicji południa, przekierowując część swoich sił na wybrzeża. Może choć na chwilę zahamuje to rozwój wroga?

Zwierzoludzie z północy niespodziewanie wbili się cierniem w bok Yong atakując i anektując prowincję Shi, pozbawiając lud wschodu dochodów i biorąc część populacji w niewolę, szczególnie osiadłych tam Ekaterińczyków znanych Yongianom jako Youmianie. Wygląda jednak na to, że po tym brawurowym akcie wycofali się i pozostawili spaloną prowincję samą sobie. Ci, którzy przetrwali atak opowiadają o rycerzach w skórach o pyskach dzikich zwierząt, niedźwiedziołaków albo psołaków niedopuszczających się właściwie zbrodni i ludobójstw, ale porywających żywcem całe rodziny i prowadzących je na daleki zachód. Możemy tylko przypuszczać, jakie mogą stać za tym chore motywy. Nasi rodacy twierdzą, że ich oczy miały barwę intensywnej zieleni iluminującej w ciemnościach.

Reszta ma się raczej spokojnie. Szepce się o powrocie Bajdury, mówi się o rozniesionych przez Tellurskich szpiegów wieściach o porażce goblinów z Hollon w walce z jedną, pojedynczą krasnoludzką fortecą. Sovarianie dostrzegli w końcu obecność Rilieńczyków, których nadejście zapowiadał Krąg Aeathura i których tak się obawiał. Jeszcze nie podjęli żadnych działań zaczepnych, ale ich warownie, punkty obronne i dobrze przygotowane wojska czekają właściwie u granic, zagrażając ogólnemu bezpieczeństwu Sovarii. Po kontakcie z hegemonem wschodu uaktywniły się też w polityce zagranicznej resztki Vemaru, postrzegając przybycie Sovarian do Nollon jako dobrą okazję do otwarcia się na resztę narodów kontynentu. Pierwsi, lokalni kupcy zaczynają przybywać do Yong oferując drogie i dobrej jakości towary na pewno niepochodzące z kontrolowanych przez nich terenów. Tellura zniosła autonomię Ellobro i rozwiązała lokalne struktury władzy, podporządkowując je sobie w bezkrwawym działaniu przewrotowym. Tym samym zerwała wszelkie więzi handlowe między Ellobro a Auranem i tamtejszy eksport skupiła na nowym partnerze handlowym, Alacie.

Jak to wszystko się rozwinie - tylko czas jest w stanie to pokazać.

---

KONSEKWENCJE:

Yong - utrata prowincji Shi i zysków z niej - wypasu lam i zbiorów bursztynu, w sumie 25 sztuk złota. Dodaj sobie nowy zysk - Oclenie vemarskich handlarzy: 15 sztuk złota.
Auran - zwiększ zysk z inwestycji - wypas zwierząt w Jalban o 15 sztuk złota, dodaj nowy zysk - Podatki i dary od Jalbańczyków: 20 sztuk złota. Usuń inwestycję i zysk z niej - Handel wymienny z Ellobro, o wartości w sumie 20 sztuk złota.
Alata - zwiększ zysk z inwestycji - Handel Zewnętrzny o 15 sztuk złota. Wagenburgi nie poniosły strat, obecnie przebywają na froncie w Nowym Sylkoborze.
avatar
MG Umrzyk
Admin

Liczba postów : 609
Join date : 05/05/2013

Zobacz profil autora http://tivar.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach