Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Biblioteka

Pisanie by Vann on Sob Gru 12, 2015 8:58 pm


Wnętrze biblioteki pałacowej w Peradizos.

Biblioteka należąca do kompleksu pałacowego rodu Filaretów jest jednym z najbardziej wyjątkowych miejsc w Peradizos. Perła tutejszego zamysłu architektonicznego i mistrzostwo kreacji wnętrz. Despota niezmiernie chętnie się nią chwali i to właśnie tutaj miejsce ma większość spotkań wagi państwowej, a nie w sali audiencyjnej czy w prywatnym gabinecie Konstantinosa IV Philaretosa. Despoci wszystkich wieków przebudowywali te wnętrza i dodawali coś od siebie, co stworzyło niesamowitą i zaskakująco dobrze współgrającą całość. Oprócz tego, oczywiście, zebrane zostały tutaj tomy samych najwybitniejszych trackich twórców - poetów, pisarzy, geografów, historyków czy kulturoznawców - z całej przestrzeni dziejów. Miejsce nie przestaje zaskakiwać wielością zebranej wiedzy i edukuje kolejnych władców Despotatu Trakii.
avatar
Vann

Liczba postów : 146
Join date : 01/02/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Vann on Sob Gru 12, 2015 10:40 pm


za autora poematu uważa się powszechnie Aloisa Volotyosa, ok. 394 r.p.e.
tłumaczenie - Kalikst Kałamarz

Korzenie

Ojcowie ojców naszych mogą już nie pamiętać
wyjścia spomiędzy rzek dwóch żarem walących
ale Trak z krwi i kości zawsze będzie się trzymać
słów pradziadów i historii krew wzburzających

To dalej niż pod skórą i dalej niż w głębi kości
te góry oraz puszcza, ten zew trackiej wolności
to wprost z ziemi wyrasta i w proch się obróci
i z nowym pokoleniem znów na świat powróci

Pomnicie moje słowa, nasienie mego serca
przysiądźcie po wieczerzy na krótkie bajanie
o tym co z dawności czasów na was spoziera
i myślach co wy zostawicie gdy jutro nastanie

W pamięci żywego nie ma już tych czasów
gdy Forbos prowadził nas przez liczne doliny
gdyśmy osiedli nad krawędzią przepaści
i brakiśmy zastąpili mnogością zwierzyny

Lecz chciwość nas bolała i nas rozdzieliła
na wieki siły nasze nieodzownie spaliła
i kto zjednoczyć nas Traków w końcu podoła
temu Tracja z Trakami będzie zawsze służyła.


Opracowanie historyczno-poetyckie

Alois Volatyos był trackim poetą żyjącym w drugim stuleciu przed powołaniem Eklezji. Charakterystyczną cechą jego twórczości było nadanie jej charakteru mitycznego i onirycznego odwołując się do symboliki, przeszłości czy przodków. Korzenie to patetyczny liryk swoją treścią oddający umiłowanie Volatyosa do ojczyzny, wtedy jeszcze Trakii niezjednoczonej oscylującej na skraju ciągłych konfliktów terytorialnych między monarchiami rodowymi i polemarchiami. Trakia jego czasów spływała krwią i trzeba było wiele odwagi, żeby wyznawać miłość do jej całej, jako krainy, bratając ze sobą mieszkańca Międzyrzecza i Briatanos.

Ojcowie ojców naszych mogą już nie pamiętać
wyjścia spomiędzy rzek dwóch żarem walących
ale Trak z krwi i kości zawsze będzie się trzymać
słów pradziadów i historii krew wzburzających

W tej części podmiot liryczny odwołuje się do historii najdawniejszej Traków, mianowicie do wyjścia z gór Metaxopotan na równiny i żyzne łąki środkowej Tracji, skąd następnie rozlali się na terytoria przyległe i odleglejsze. Dwoma rzekami są Ioustina i Filina, zamykające swoim bystrym nurtem Trakom drogę na wschód i na zachód, pozostawiając starożytnym jedynie drogę na północ, w stronę zimnych mórz albo na południe, w stronę bogactw naturalnych i zwierzyny. Powodów migracji trackiej dopatruje się w pogorszeniu warunków naturalnych i strasznej, wieloletniej co najmniej zimie o której wspominają inne źródła, na przykład Śniegi Naolokosa. Podmiot liryczny ubolewa nad faktem, że Trakowie towarzyszący tej wielkiej przeprawie spoczywają w królestwie Elei zamiast wciąż ich duchowo prowadzić. Pociesza siebie i słuchaczy faktem, że pozostają wciąż ich przykłady, historie o nich.

To dalej niż pod skórą i dalej niż w głębi kości
te góry oraz puszcza, ten zew trackiej wolności
to wprost z ziemi wyrasta i w proch się obróci
i z nowym pokoleniem znów na świat powróci

W tej zwrotce podmiot liryczny daje ujście własnym emocjom towarzyszącym myślom o ojczyźnie. Przekazuje odbiorcy swoją pewność, że duch Tracji nie zginie, że przekazywany jest z każdym kolejnym pokoleniem i tak w kółko - starzy umierają, nowi się rodzą i stanowią podporę trackiego społeczeństwa. Przekazuje przywiązanie do natury i żywiołów Zaoriasza, boga, który wyhodował człowieka uprawiając miłość z boską małżonką Eleą na żyznym polu. Górami są tutaj prawdopodobnie szczyty dzisiejszego północnego Sudeaminos leżące między Miriiną i Niriiną znane jako Szarzyzna albo Kórykri [stamtąd Volatyos się wywodził - przyp.]. Puszczą natomiast bez najmniejszej wątpliwości nazwał ogromny las pokrywający dawno temu tereny leżące między Miriiną a zachodnimi rubieżami dzisiejszego Sarteaminos.

Pomnicie moje słowa, nasienie mego serca
przysiądźcie po wieczerzy na krótkie bajanie
o tym co z dawności czasów na was spoziera
i myślach co wy zostawicie gdy jutro nastanie

Podmiot nawołuje słuchaczy do zapamiętania jego przesłania i uwierzenia mu. Nazywa ich nasieniem swojego serca, a więc tymi, którzy mają przenieść w czasie i przestrzeni jego słowa, nazywa ich swoimi duchowymi i fizycznymi następcami. Wskazuje na to, że zamiast sprzeczać się, Trakowie powinni weselić się wspólnie, a potem wspominać wielkie zwycięstwa, łączenie sił w imię wyższego dobra i obrony przed obcymi, a przede wszystkim zawsze powinni dawać przykład innym Trakom. Niestabilność polityczna państw trackich leży mu kamieniem u serca, zabierając mu pokój duszy.

W pamięci żywego nie ma już tych czasów
gdy Forbos prowadził nas przez liczne doliny
gdyśmy osiedli nad krawędzią przepaści
i brakiśmy zastąpili mnogością zwierzyny

Forbos był najbardziej znanym wodzem czasów migracji, jeśli wierzyć źródłom - trzeci z kolei, po śmierci nieznanego z imienia przywódcy i swojego ojca, Unnyka. Mówi się, że poprowadził Traków do puszczy południowej, gdzie osiedli między żyznymi ziemiami, lasem a wielkim morzem, do którego dostęp zagradzały im od południowego zachodu strzeliste, nieprzekraczalne klify. Podróż przez doliny to bez wątpliwości wyjście z północnego Międzyrzecza.

Lecz chciwość nas bolała i nas rozdzieliła
na wieki siły nasze nieodzownie spaliła
i kto zjednoczyć nas Traków w końcu podoła
temu Tracja z Trakami będzie zawsze służyła.

Kilkadziesiąt lat po migracji plemię trackie rozbiło się na kilka różnych szczepów, dzisiaj już z miana nieznanych. Osoba mówiąca w wierszu nad tym ubolewa i snuje proroctwo, przewidując, że nadejdzie w końcu jeden zjednoczyciel, który zdoła połączyć rozbite trackie terytoria w jedno, a wraz za nim równym krokiem postąpią wszyscy i nie będą kwestionować jego władzy. Takim przywódcą okazał się wkrótce Leachim Filareta, który w obliczu najazdu dzikich, północnych plemion zdołał obronić Trakię przed niechybnym wpadnięciem w ręce wroga.

Podsumowując, Korzenie Aloisa Volotyosa należą niewątpliwie do jednego z najbardziej znanych i wzruszających utworów liryki trackiej niosąc ze sobą przesłanie miłości do ojczyzny i utrzymania jej jedności. Od wieków i na wieki będzie budował siłę społeczeństwa trackiego ucząc młodzież posłuszeństwa i mądrości oraz cały czas kształtując postawy całej populacji. Wśród Traków hańbą jest nie znać Korzeni i nic dziwnego, skoro ten utwór tak idealnie oddaje istotę trackiej kultury.
avatar
Vann

Liczba postów : 146
Join date : 01/02/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach