Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Schyschek on Nie Lut 23, 2014 8:28 pm


Wieczne Miasto

Rasa/rasy:
Wieczne Miasto, które nie ma innej nazwy, zamieszkiwane jest przez mieszankę każdej nacji, jaka istnieje na kontynecie. Tak długo, jak ktoś akceptuje tutejsze prawa – bądź nie zostanie przyłapany na zbrodni – tak długo może tu mieszkać. Wyraźnie widać tu jednak dominację ludzi, po czym następuje spory przeskok w dół pod względem udziału procentowego do krasnoludów, następnie elfów, następnie orków, a następnie w Spisie Powszechnym mamy już tylko zaznaczenie „inne” (czyli takie np. centaury, ptakoludy, dunka-danki i danka-dunki, jaszczurki itp.)
Z oficjalnego dokumentu Spisu Powszechnego na rok 100 Epoki Młota, będący 1 rokiem po Złotej Komecie:
Ludzie – 65%
Krasnoludowie – 14%
Elfowie – 9%
Orkowie – 7%
Inni – 5%

Ustrój:
Teokracja.
Obecnie Wieczne Miasto jest pod panowaniem Zakonu Młota. Władzę absolutną nad Miastem dzierży więc Arcykapłan, pod którym jest cała hierarchia Zakonu. Zakon reguluje życie w Wiecznym Mieście – ustala podatki, cła, kto może wchodzić albo nie wchodzić do i z Miasta. To pod Zakonem stoi Straż Miejska, to Zakon organizuje Legiony – siły militarne Miasta. Tak więc to Zakon tu panuje. Zawsze jak ci się coś nie podoba, to możemy cię spalić na stosie za herezję, przy okazji dostarczając rozrywkę gawiedzi.


Model ekonomiczny:
Prawo prawem, a gospodarka gospodarką. Zakon z reguły na wtrynia się w sprawy gospodarcze Wiecznego Miasta, dopóki wszystko idzie w dobrym kierunku – a jest nim jak największe bogactwo, dorobek kulturowy i przede wszystkim niezależność miasta. Czy to polityczna, czy militarna, czy wreszcie – gospodarcza. Gdy tylko jest to możliwe Zakon stara się swoimi działaniami przyczynić się do tego by to w Mieście znajdowało się wszystko, czego ono potrzebuje, a nie poza nim… rzecz jasna nie zawsze jest to możliwe.
Najbardziej oczywistym jest tutaj zapotrzebowanie na żywność. O ile sporą część tego zaspokaja rybołówstwo i wielorybnictwo, o tyle wciąż jest to niewystarczające. W przeszłości Miasto było zmuszone wciąż importować żywność z zewnątrz. Z czasem wyrosły przymiejskie spółki rolnicze, aż wreszcie doszło do zajęcia pobliskiej wyspy, która w końcu dała Miastu pełną niezależność.
O ile rolnictwo i rybołówstwo idą przede wszystkim na zaspokojenie zapotrzebowania mieszkańców, o tyle handel i generalny obrót towarów w Mieście generuje spory przychód. Pieniądze trafiają do skarbca rzecz jasna z podatków i ceł – a jakże by inaczej. Nie zmienia to jednak faktu, że podatki i cła bardzo się kupcom opłacają, szczególnie tym z Miasta – wszak jest to najbezpieczniejsze miejsce na całej ziemi! Albo tak przynajmniej mieszkańcy twierdzą…
Jednakże chyba najważniejszy w gospodarce Wiecznego Miast są górnictwo i rzemiosło. Przy czym należy dodać, że w ogóle Miasto jest całkiem rozwinięte technicznie, i technologia ta jest widoczna i przydatna zwłaszcza w górnictwie i przetwórstwie. Pozwala wydobywać spore ilości surowców, w jakie wręcz opływają góry w które Miasto się wdarło.
Co ważne, maszyny jakie są w Mieście stosowane nie idą na produkcję badziewnych i masowych produktów – byłoby to hańbą dla honoru rzemieślnika. Ideą Budowniczego, która dominuje w Mieście, jest dążenie do doskonałości – wszystkie maszyny mają pozwolić nie tworzyć masy badziewia, lecz normalne ilości, ale perfekcyjnych wyrobów najlepszej jakości, z których Wieczne Miasto słynie na cały świat. „Niegniotsja niełamiotsja” – na produkty rzemieślników z Wiecznego Miasta zawsze jest popyt, bo możesz być pewien najlepszej marki.
Póki co, Zakon zazdrośnie strzeże tajemnic dotyczących technologii, i nikomu nie było dane niczego sprzedać ani oddać w dzierżawę. Oznaczałoby to zresztą działanie na szkodę niezależności Miasta… fabryki są pod kontrolą Zakonu i pracują w nich cywilni rzemieślnicy (stwarzanie podaży na rynku pracy), podobnie jak cywilni rzemieślnicy mogą co prawda stworzyć własne maszyny, ale muszą to być maszyny własne…


Kultura:
”Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią.
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić.”

Populacja Wielkiego Miasta stara się po prostu wieść prosty, nieskomplikowany żywot. Jednocześnie jest on bardzo religijny i żyje według praw i przykazań ustanowionych przez Wiarę w Budowniczego. Kaznodzieje Zakonu potrafią poruszyć tłumami.
Ludność Miasta jest zdominowana przez Prawo Budowniczego. Wszyscy dążą do doskonałości, gdyż poprzez dążenie do doskonałości sami się doskonałością staną. Dzięki temu, społeczeństwo jest bardzo produktywne – handlarze starają się jak najlepiej wykorzystać swoje możliwości na chwałę Zakonu i Budowniczego, rzemieślnicy starają się tworzyć najlepsze wyroby na chwałę Zakonu i Budowniczego, architekci starają się projektować najwytrzymalsze budowle na chwałę Zakonu i Budowniczego, żołnierze starają się być jak najlepsi na chwałę Zakonu i Budowniczego… etc.
Ponadto bardzo długie starania całych pokoleń o niezależność Wiecznego miasta sprawiły, że dzisiejsze społeczeństwo to prawdziwi patrioci. Nie nacjonaliści, ale patrioci. Bóg, Honor, Ojczyzna – jak mawiają. Za bezpieczeństwo Wiecznego Miasta wszyscy zgodnie oddadzą życie, za ideały swojego boga Budowniczego wszyscy zgodnie oddadzą życie.
Sam Zakon zaś skupia najważniejsze osobistości Wiecznego Miasta. To on tu rządzi. Straż Miejska jest osobnym „klasztorem” Zakonu, podobnie osobnym „klasztorem” są Legiony, czyli podstawowe siły zbrojne Wiecznego Miasta.
Sam Zakon skupia u siebie znawców technologii i magii. Są to dwa osobne „klasztory”, czy „filie”, czy „oddziały” – jak by je nie nazwać. Mistrzowie są tutaj przywódcami tych klasztorów – Mistrz Kowal w przypadku techno znawców i Mistrz Rzeźbiarz w przypadku magoznawców.
Wszystkie klasztory ściśle ze sobą współpracują jako składowe Zakonu. A zwłaszcza te dwa najważniejsze i najsekretniejsze – Klasztor Technologów i Zakon Magologów. Często dzięki temu powstają maszyny korzystające z osiągnięć zarówno technologii jak i magii – tzw. hybrydy technomagiczne.
Rzecz jasna, dzięki wszelkim bezpłatnym szkołom i akademiom fundowanych przez Zakon, Wieczne Miasto jest pełne niezależnych myślicieli, filozofów, architektów, czy inżynierów. Jedynie niezależna magia jest zakazana, z przyczyn historycznych.
A skoro przy magii jesteśmy – magia jest dostępna tylko zakonnikom, i jest to najczęściej magia kapłańska.
Innym stosowanym aspektem magii, jest magia glificzna, która bardzo często jest stosowana przy tworzeniu nowych technologii, czy też wreszcie w boju. Glify mają bardzo szerokie zastosowanie i są bardzo pieczołowicie badane i opracowywane przez specjalny wydział Klasztoru Magologów.


Podział społeczeństwa:
Najważniejszy podział występuje tu na: zakonników/zakonnice, i mieszczan/pospólstwo.
Główna hierarchia w Zakonie jest taka, że na samym szczycie stoi Arcykapłan, pod nim są Mistrzowie klasztorów, a pod nimi następnie już następuje podział wewnętrzny, zgodnie z tym, jaki jest potrzebny, by klasztor dobrze funkcjonował.
Pospólstwo dzieli się na takie warstwy jak biedotę – zatrudnianą głównie do niewdzięcznych robót, ale jednakże w funkcjonowaniu potrzebnych; biedniejszych rzemieślników, bogatszych rzemieślników, prostych kupczyków czy bogatych kupców… tutaj na rangę już bardziej mają znaczenie pieniądze, niż w Zakonie – ale wciąż podział wśród społeczeństwa pod tym względem nie jest zwyczajnie zauważany. A że nie jest zauważany, mam na myśli to, że żaden bogaty kupiec nie splunie na swoich najbiedniejszych pracowników z biedoty i pogoni ich, tylko będzie traktował jak prawie równych sobie. Heh, prawie jednak robi sporą różnicę… sporo reguluje też fakt, że jeśli ktoś nie dba o swoich pracowników, jest bardzo źle widziany w oczach innych – oznacza to, że sam nie umie o siebie zadbać, a więc nie może przy tym dążyć doskonałości, by zasiąść w niebiosach z łaski Budowniczego.
W kwestii zaś podziału rasowego… no, nie ma podziału rasowego. Jest tolerancja.
Tak, nawet w tak ortodoksyjnej wierze panuje tolerancja. Dopóki starasz się być perfekcyjnym i doskonałym w tym, co robisz. Po prostu. Do Zakonu przyjmuje się więc również przedstawicieli innych ras, niż ludzi – zamieszkujący Miasto orkowie, elfowie i krasnoludowie również mogą znaleźć tu swe miejsce. Zakonnicy zawsze starają się traktować siebie jak braci, i pomagać sobie nawzajem oraz uczciwym ludziom.

Cechy społeczeństwa:  Mieszane, Wiara, Nauka


Wierzenia:
Kamień nie rozumie, dlaczego uderza weń dłuto; żelazo nie rozumie, dlaczego jest trawione ogniem. Gdy twoje życie rozłupano na kawałki i zniweczono żarem, gdy będziesz w objęciach śmierci i rozpaczy, nie bijże się w piersi i nie przeklinaj złego losu, lecz podziękuj Budowniczemu za próby, które cię kształtują.”
Wiara w Budowniczego. Jedyna słuszna i prawdziwa wiara w Wiecznym Mieście. To na straży Budowniczego założono Zakon Młota.
Jeśli ktoś śmie twierdzić inaczej, twierdzić, że to nie Budowniczy jest najlepszym i najsprawiedliwszym bogiem… ten jest heretykiem.
A jaki los czeka heretyka…? Cóż, jest to chyba oczywiste – śmierć na wszelki możliwy sposób ku uciesze gawiedzi.
Choć taka postawa może się wydawać bardzo surowa – jest ona bardzo potrzebna dla istnienia Wiecznego Miasta. Co lepiej wyedukowani członkowie społeczeństwa, mający szerszy pogląd na świat niż przeciętnie w Mieście (które i tak jest bardzo dobrze wyedukowane) wiedzą o tym doskonale.
Jak już wcześniej było wspominane, Prawa Budowniczego zakładają, że każdy musi dążyć do doskonałości, by potem zasiąść w niebiosach, w kolejnym życiu po śmierci. O ile będzie dostatecznie doskonały – jeśli ktoś jest niedoskonały i nie stara się doskonałym być, ten może zostać skazany na reinkarnację.
Nieodłącznym elementem tej wiary jest surowe prawo – często każące „za bardzo” za, wydawałoby się, drobne występki; a także rozliczne próby. Wyznawcy Budowniczego, a więc całe Wieczne Miasto, jest przekonane, że wszelkie trudne czasy, wojny, kataklizmy czy inne chuje-muje dzikie węże to wystawianie przez Budowniczego swojego tworu na próbę, czy tę próbę przetrwa. Być niewzruszonym jak skała, twardym jak adamant, i giętkim jak rozgrzana stal.
Perfekcjonizm – oto dewiza tegoż wierzenia.


Historia:
„Nastał czas niebezpieczeństwa, ziemia stanęła otworem, martwi gwałtownie przeciw nam powstali. Nasze żelazne kajdany i kamienne młoty nie tryumfowały, zasię niektórzy poczęli wątpić w plan Budowniczego. Jednakowoż pieczęcie trzymały mocno. I nieliczni zwyciężyli, a wątpiących położono pod fundamenty nowej świątyni.”

Na początku byli ludzie dzicy. Potem przyszedł Budowniczy i dał im Młot.
Powstanie Wiecznego Miasta datuje się na… no, nie datuje się. Początki Wiecznego Miasta znane są w… no, nieznane są. Zakonnikom i ludowi do gustu przypadła więc teoria, jakoby Wieczne Miasto zostało założone przez samego Budowniczego i oddane ludziom.
Wiadomo, że przed rządami Zakonu, rządzy sprawowali cywilni przedstawiciele patrycjatu, który kształtował się powoli. Wiadomo, że Miasto było wielce tolerancyjne dla magów. Wiadomo, że  Wiadomo, że zanim Zakon nie zrobił porządku, Miasto było rządzone przez chciwość i pieniądz. No właśnie, do czasu…
Zakon istniał w Wiecznym Mieście od… no właśnie!
Wieczne Miasto przez długi czas było w zasadzie kopią Geldgierdu na o wiele mniejszym obszarze, tyle, że w akurat TYM Geldgierdzie wykształciło się coś takiego jak zorganizowana wiara. I owa zorganizowana wiara ludzi uratowała…

Kataklizm zaskoczył próżnych i chciwych mieszkańców Wiecznego Miasta, lecz Zakon był na to przygotowany, wiedząc, że nadejdą trudne czasy. Ohydna wolność i anarchia wkrótce obróciła się w Plagę – potężna herezję nekromantów, dotąd pozostających w ukryciu. Wkrótce nieumarci, którzy powstali z cmentarzy, spod nagrobków rywalizujących ze sobą o piękno, wielkość i pieniądze w nie włożone, dosłownie zalali ulice Miasta.
Wtedy też Zakon zorganizował ludzi do walki. Zebrali oni pozostałych, niesplugawionych magów, i przerażonych ludzi którym dano prowizoryczne bronie, i wreszcie wszystkim im dano błogosławieństwo i święconą wodę. Walki trwały cały rok, aż wreszcie do cna wypleniono wszelkie zło. Po czym rozpoczęto odbudowę Miasta ku nowej potędze, pod protektoratem tych, którzy Miasto uratowali – Zakonu Młota…
Dziś, Kataklizm ten zwany jest też przez tutejszych po prostu Próbą. Jak to im zakonnicy wytłumaczyli – do tego czasu Wieczne Miasto było jak ruda żelaza, pełna zanieczyszczenia i brudu. Przyszedł Budowniczy, i zezwolił nekromantom na uderzenie, co było jak ogień, jak przetapianie rudy w czyste żelazo. A teraz jest czas, w którym owo żelazo jest kształtowane – a każda kolejna próba będzie jak każdy kolejny cios młota w ów materiał.
Potem też, aby uniezależnić się od otoczenia – a dotąd z racji kultu pieniądza nie było to potrzebne, a wręcz niepożądane – najpierw zaczęto przy murach miejskich zakładać spółdzielnie rolnicze, coraz bardziej rozwijało się rybołówstwo, aż wreszcie, by całkowicie odciąć się od potrzeby zakupu żywności, skolonizowano pobliską wyspę, służącą teraz za spiżarnię Miasta.
Zakon panuje już 100 równych lat, a teraz nad nieboskłonem przeleciała złota kometa. Wszyscy wiedzą – to znak, że Wieczne Miasto otrzymało zezwolenie na rozrost potęgi, siły i wpływów.

Władca/Organ rządzący:
Arcykapłan Ozysteres

Dobry organizator (-1)
Architekt (-2)
Mędrzec (-2)
Mistrz Magii (-3)
Pobożny (-2)
Kaleka (+4)
Pijak (+2)


Ważne osobistości:  Arcykapłan, Mistrzowie klasztorów i głowy najbogatszych rodów kupieckich.


Heros: Glifoznawczyni Yasitha

Ptakoludzka członkini Zakonu, działająca z ramienia Klasztoru Magologów. Posiadając sporą wiedzę o glifach, wiele razy ubiegała o utworzenie osobnej jednostki ws. badań nad glifami, w wyniku czego obecnie jest przywódczynią głównego zespołu badawczego Zakonu ds. glifów. Studiom nad glifami oddała całe swoje życie. M.in. dzięki niej możliwe było odparcie, a potem zniszczenie Herezji Nekromanckiej. Mając ogromną szansę na awans w Zakonie, zrezygnowała z wyższych funkcji, poświęcając się badaniom nad glifami. Tak, ma ponad 100 lat, a biorąc pod uwagę że była w pełni sił dorosłą ptakoludzką przedstawicielką Zakonu w czasie Herezji, jej wiek ocenia się na lat 130.

Tak długi wiek jest możliwe m.in. właśnie dzięki glifom. Niestety, tak jak u "bezimiennych", tak i u niej glify odcisnęły piętno - obecnie jej twarz i ciało są tak zdeformowane przez glify, że jest zmuszona nosić maskę i zakładać szaty szczelnie okrywające ciało. Na szczęście pozostaje w pełni władz umysłowych, dowodząc, że jest osobą godną studiować glify.

Położenie na mapie: http://i.imgur.com/WvwZBDe.png


Militaria:
Motłoch? Słucham, że co? Motłoch? Acha, to to przeciętne pospólstwo…? I że to niby ma się bić? No proszę ja cię pana, Wieczne Miasto bronią zawodowcy! Zakon po to przecież jest, nie?
No i owszem, motłochu nie uraczysz tak długo, jak długo samo Miasto nie jest zagrożone bezpośrednio. Dopóki nie trzeba wchodzić na mury – lud się nie wtrąca. Od tego są profesjonaliści, którymi Zakon zarządza i których szkoli.
Nawet prosta milicja miejska patrolująca rutynowo ulice czy mury jest profesjonalna – wszak to zakonnicy! A zakonnik musi być perfekt. Nie są byle zbieraniną chłopów, którym dano broń i rozkazano się bić. To są jednak zakonnicy, sumiennie przygotowani do swoich obowiązków.
Największą masą zawodowego żołnierstwa stanowią Legiony. Prawdziwa stalowa masakra, wyszkoleni i zabójczy legioniści biją się za Miasto na obcych ziemiach – są doskonale przeszkoleni, potrafią szybko wznosić umocnienia na obcym terytorium i ogółem… organizacja jest. Do tego trza doliczyć rozliczne zabawki od Magologów i Technologów, oraz glify.
Najbardziej zaś elitarne elity nie są już nawet ludźmi. Są to ludzie od dziecka szkoleni ku swym zadaniom i w wyniku długotrwałego, licznego i masowego oddziaływania glifów zmienili się nie do poznania, stając się dosłownie terminatorami… nie mają nawet imion, nosząc miano "bezimiennych" (tak jak ci na obrazku poniżej dwaj przemili panowie).


Zastosowanie magii:
Mieszana.
Magia jest szeroko rozpowszechniona i stosowana na równi z technologią, a nawet bardzo często syntezuje się z nią. Głównymi kierunkami rozwoju magii jest magia kapłańska (osobista) i magia glificzna. No i co ważne - magia jest pod ścisłym nadzorem i kontrolą Zakonu (podobnie jak i zresztą technologia).


Ostatnio zmieniony przez Schyschek dnia Czw Lut 27, 2014 4:24 pm, w całości zmieniany 3 razy
avatar
Schyschek
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 05/05/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Vann on Nie Lut 23, 2014 9:27 pm

Perfekt. Podanie zaakceptowane.

Stawki utrzymania:

Motłoch* - 0,5 pkt,
Profesjonaliści - 1 pkt,
Elita - 2 pkt.


(Jako motłoch do wojska powołać możesz tylko pod przymusem najzwyklejszy lud i młodzików lub nacje zniewolone; wiąże się to również z tym, że w przypadku powołania motłochu Twoja obronność zależna będzie od niepewnej armii.)
avatar
Vann

Liczba postów : 146
Join date : 01/02/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Schyschek on Wto Lut 25, 2014 8:12 pm

Zmieniam państwo, jeśli mogie.
avatar
Schyschek
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 05/05/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Vann on Sro Lut 26, 2014 5:25 pm

Pardon, ale moje kości trzeszczą; nie mogę zaaprobować podania w obecnej formie.

Jak wspomniał w jednym z podań z poprzednich edycji Vaiar, najlepiej jest, gdy państwo stanowi przykład do rozwoju np. technologicznego; tutaj mamy zaawansowaną magię glificzną, praktycznie całe społeczeństwo wykształcone na wysokim poziomie i własne fabryki. Jestem bardzo za, bo podanie ładne, składne, a nacja ciekawa, ale muszę poprosić o korektę choćby technologii na nieco mniej zaawansowaną.

PS. Tak, wiem o terytorium, ale wszak w przyszłości Wieczne Miasto zechce się rozwijać, co pewnie zniweluje te obecne braki; nie jest to też w mojej opinii odpowiednio mocna przeciwwaga.
avatar
Vann

Liczba postów : 146
Join date : 01/02/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Schyschek on Sro Lut 26, 2014 7:03 pm

Też nie uważam żeby teren grał jakąś rolę w momencie gdy na tym małym skrawku ma się ogromne zagęszczenie populacji... powiedziałbym nawet że daje to przewagę nad innymi. Co do zaś "całe społeczeństwo wykształcone na dość dużym poziomie" - Wieczne Miasto ma wszak cechę społeczeństwa "Nauka". Ale fakt, co do technologii fabryk i zaawansowanej magii glificznej, zgodzę się.

Więc może tak:
- Zamiast fabryk, Wieczne Miasto posiada na wyposażeniu maszyny które jedynie ułatwiają rzemiosło i pozwalają tworzyć produkty o o wiele wyższej jakości niż mogłaby to zrobić sama ludzka ręka; zaś same maszyny działają głównie na zasadzie silnika parowego;
- Glify nie są aż tak zaawansowane i ograniczają się do takiego stosowania jak częściowa ochrona przed jakimś żywiołem, kilkurazowe zniwelowanie zaklęcia/uderzenia, zwiększenie refleksu itp.; natomiast tworzenie takiej elity jak w/w "bezimienni" będzie się wiązało z dużymi kosztami i zaopatrzeniem większym niż dla "normalnych" elit (o, np. 0,5pkt) co by się ingame uargumentowało kosztami utrzymywania glifów stale aktywnych;
- Łączenie magii glificznej i technologii nie jest jeszcze odkryte i to bym musiał wynaleźć podczas gry.
avatar
Schyschek
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 05/05/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Vann on Czw Lut 27, 2014 4:10 pm

Si, sorkę, zapomniałem odpowiedzieć. Dla mnie wystarczy, żebyś po prostu ograniczył fabryki i owe łączenie technologii i glifów; co do samej magii glificznej jestem w stanie zaaprobować ją w obecnej formie (z tym, że, oczywiście, jak wspomniałeś i napisałem wyżej, szczególne połączenia będą wymagały pracy; stąd badania technologiczne).
avatar
Vann

Liczba postów : 146
Join date : 01/02/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Vann on Czw Lut 27, 2014 4:15 pm

Natomiast, jak tylko dokonasz tych niewielkich zmian, podanie akceptuję bo jest lovli.

Stawki zaopatrzenia:

Motłoch - 0,5 pkt (jeśli kiedykolwiek używany),
Profesjonalni - 1,5 pkt
Elita - 2,5 pkt (jeśli wynajdziesz lepsze jednostki elitarne, z racji wzrastających potrzeb, możliwe, że w wycenie dla poszczególnych jednostek zapotrzebowanie na punkty wzrośnie)
avatar
Vann

Liczba postów : 146
Join date : 01/02/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Schyschek on Czw Lut 27, 2014 4:25 pm

Done...
avatar
Schyschek
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 05/05/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Vann on Sob Mar 01, 2014 9:38 pm

Modyfikator - Mocna wiara

Zakon i Budowniczy pozwolili Wiecznemu Miastu przetrwać przez... Hm, cóż, od kiedy ktokolwiek pamięta. Na pewno zaś to dzięki nim przezwyciężyli plagę nekromantów i ataki nieumarłych. Z racji tego obywatele są bardzo pobożni i właściwie niemożliwym jest podjudzenie ich i przekonanie przeciwko racji Zakonu; czyni to ich też bardziej produktywnymi, gdy pracują z myślą o dobru wiary. Z tej prostej racji każde urozmaicenie życia codziennego obywateli o element sakralny spotyka się z entuzjastycznym podejściem, a owa motywacja przekłada się na efekty ich pracy. Niesamowicie trudnym jest też przekonanie obywatela Wiecznego Miasta do dysydenckich aktów - to wszystko przekłada się jednak na ich wielką niechęć do innowierców i heretyków.



Heros - Glifoznawczyni Yasitha

Glify wzmacniające, ochronne, współpraca glifów i elementów technologicznych... To żaden problem, gdy chodzi o Yasithę. Owa Arakkoidalna, ptakoludzka istota jest latarnią oświaty Klasztoru Magologów, a projekty technologiczne i związane z nowym wykorzystaniem magii glificznej, kiedy podejmie się ich bezpośrednio, wymagają o wiele mniejszych nakładów pracy.
avatar
Vann

Liczba postów : 146
Join date : 01/02/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Purpurowe Plemię/Wieczne Miasto

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach